środa, 31 grudnia 2014

Poświątecznie

Już po świętach... 
Dziś ostatni dzień starego roku, więc postanowiłam pokazać kilka świątecznych kadrów z naszego mieszkania. 
Kilka dekoracji przygotowałam samodzielnie. Powstały między innymi: papierowe bombki i duża gwiazda, koralikowe serce i gwiazdki, kilka szydełkowych serduszek i śnieżynek z poprzedniego roku
Pojawiły sie też honey ball od BelleMaison. Do pakowania prezentów użyłam papieru i pudełek z Ikei. 
Ostatecznie, te kilka dni spędziliśmy w takim otoczeniu :)





















Kochani!

Życzę Wam i sobie, abyśmy w Nowym Roku mieli czas dla siebie, dla bliskich,
 czas na przyjemności, relaks i własny rozwój. 
Życzę nam, abyśmy mieli odwagę sięgać po własne marzenia, a także, abyśmy cieszyli się zdrowiem 
oraz mieli siłę stawiać czoła wszelkim wyzwaniom! 

Do napisania w przyszłym roku,
Ola




poniedziałek, 27 października 2014

Wracam!

Postanowiłam przezwyciężyć jesienną chandrę. Tym bardziej, że przecież jesień lubię. Pięknie jest teraz za oknem. Umilam więc sobie czas herbatą z miodem, pomarańczą i cynamonem. I postanowiłam...
Wracam do dziergania! Po kilku miesiącach przerwy kupiłam włóczkę i skończę wreszcie ten pled :)
W końcu zima się zbliża, przyda się na chłodniejsze dni.

A tutaj jeden z moich dzielnych towarzyszy. W sumie to chyba raczej przychodzi po coś słodkiego... 
Albo poskubać gałązki wrzosa. Kilka ujęć specjalnie dla Was :)

















Czerwona taca to prezent, za który serdecznie dziękujemy :) 
Znajdziecie taką w Home & You.

Pięknego jesiennego tygodnia życzę!

Ola

piątek, 24 października 2014

Wieszaki Muuto Dots

Dzisiaj parę słów o przedpokoju.
Często jest pomijany w naszych planach aranżacyjnych, a to przecież on jest wizytówką domu.
Powszechnie wiadome jest, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Czasami wystarczy przekroczyć próg mieszkania, aby ocenić w jakim stylu jest urządzone, czy jest przytulne, czy raczej zimne i surowe. 

Już nie mogę się doczekać, kiedy nasz przedpokój (jak i reszta mieszkania) zdobędzie wizerunek, jaki sobie wymarzyłam. Na razie jest surowo i "mało ciekawie". Ale na wszystko przyjdzie odpowiednia pora. 
Kiedyś natknęłam się na interesujące inspiracje z drewnianymi wieszakami w roli głównej.
Poszperałam trochę i znalazłam podobne. Nazywają się Muuto Dots. Zachwyciły mnie :) 
Popatrzcie na te aranżacje...










Chętnie sprawiłabym sobie takie wieszaki. Nawet je znalazłam, o tutaj, ale cena skutecznie mnie odstraszyła :) Co najmniej pięciokrotnie przewyższa kwotę, jaką chciałabym przeznaczyć na tego typu dodatek.
Właściwie, to chętniej widziałabym u nas mniejsze wieszaczki, na przykład takie, jak na poniższym zdjęciu.
Może ktoś z Was natknął się na podobne i mógły doradzić, gdzie mogę ich szukać? Będę wdzięczna za pomoc.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest.


Słonecznego weekendu życzę!

Ola

poniedziałek, 20 października 2014

Pomysł na jadalnię

Podczas tegorocznej imprezy Gdynia Design Days brałam udział w warsztatach na temat renowacji mebli..
W ramach ćwiczeń kilkoro uczestników podjęło się nadania nowego wcielenia starym krzesłom znalezionym
na gdyńskich wystawkach. Tego typu praca zdecydowanie nie należy do łatwych, o czym sama miałam okazję
się przekonać podczas odnawiania tego stołka.
Kiedy jednak natknęłam się na te zdjęcia, od razu zrozumiałam, że prawdziwe piękno nie tkwi w jednym,
ale w kilku krzesłach, tworzących zgrany zespół. 
Kto powiedział, że wszystkie siedziska przy stole muszą pochodzić z jednego kompletu? Im więcej różnych krzeseł, tym ciekawiej. Mogą być tego samego koloru, ale różnić się kształtem. Mogą mieć zbliżone odcienie lub dosłownie krzyczeć kolorami, każdy innym. Ważne, żeby miały ten jeden wspólny czynnik, wszystkie muszą pasować do wnętrza, w którym się znajdują. Delektujcie się więc tymi pięknymi obrazami... A potem dajcie znać, jak Wasze wrażenia!













Jak Wam się podoba taka propozycja urządzenia kącika jadalnego?
Macie jakieś krzesła, które czekają w piwnicy na swoje lepsze dni? :)

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest.

Trzymajcie się ciepło!

poniedziałek, 29 września 2014

Skandynawska biel z kropelką różu

Jestem! Wracam po długiej przerwie... Wiele się u nas działo, niedługo pewnie pokażę kilka naszych nowych kątów, ale dzisiaj mam dla Was piękny dom urządzony w stylu skandynawskim (a jakże inaczej? ;) ). 
Mieszkanie jest baaaardzo białe.. z domieszką czerni i kroplą różu. Jest ładnie, czysto i przejrzyście, czyli tak,
 jak lubię. Białe ściany i podłoga tworzą idealną bazę do ewentualnych zmian, chociaż mam wrażenie, że właśnie teraz jest najlepiej.. Rozgośćcie się...

W jadalni pierwsze skrzypce gra, oczywiście, stół. Nie jest to jednak stół, jak inne. Swoją wyjątkowość zawdzięcza betonowemu (a może tylko tak wygląda) blatowi. Moją uwagę przykuły też białe krzesła, które świetnie ze sobą grają, mimo, iż wcale nie są kompletem. Coraz częściej obserwuję takie rozwiązanie na blogach i coraz bardziej zaczynam się do niego przekonywać. Może to być zestawienie tymczasowe, ale mam wrażenie, że w poniższej inspiracji zostało wybrane celowo. Prawda, że taki zestaw ma coś w sobie? 
Zerknijcie jeszcze na piękny, drewniany sufit. Boski! 







W salonie przeważa szarość za sprawą wyjątkowo dużej rogowej kanapy i dywanu z długim włosiem.
 Liczę, że to tylko ma przypominać skórę z jakiegoś milutkiego zwierzaka :) Tutaj też pojawiają się akcenty różu, podobnie, jak w pokojach na piętrze. Zwróćcie uwagę na bieloną, drewnianą podłogę. 
Prawda, że zachwyca? I jeszcze miedziane dodatki... 
Sądziłam, że miedź i srebro w jednym pomieszczeniu będą się "gryźć", a tu niespodzianka. Razem tworzą niezwykle udany duet. 











Sypialnie zachęcają do odpoczynku, a pokój biurowy do pracy. Mnie jednak niezmiennie najbardziej zachwycają pokoje dziecięce utrzymane w bieli. Są idealną alternatywą dla tych krzyczących kolorem. 
Jestem zauroczona tym domem, a Wy?













Wszystkie te zdjęcie i jeszcze parę innych znajdziecie na stronie PLANETE DECO.

Pozdrawiam w ten słoneczny dzień!

Ola