poniedziałek, 4 sierpnia 2014

(Nie)kolorowe dylematy

Remont trwa. W tym tygodniu pojawią się pewnie pierwsze widoczne efekty, takie jak kafle w łazienkach
i kolory na ścianach. No właśnie... kolory... Tu pojawia się problem. Doskonale wiecie, że preferujemy biel, czerń i szarość. Na szczęście w tej kwestii jesteśmy dość zgodni, albo po prostu J. już wie, że i tak nie odpuszczę i dlatego tak chętnie zgadza się na moje pomysły :) Sprawa wydaje się więc dość prosta. 
Z całej palety, która lekko mnie przeraziła w pierwszym momencie, zostają do wyboru tylko szarości...


Ale.. szarość szarości nierówna. Wiele razy czytałam o tym na Waszych blogach, teraz i ja staję przed tym dylematem. Okazuje się, że szarość może być lekko beżowa, zielona lub niebieska, ciepła, zimna, jasna, ciemna, itd. Szare będą tylko trzy ściany, z czego szczególną uwagę muszę zwrócić na tę w sypialni. 
Jest dość pokaźnych rozmiarów (prawie 5 metrów). Przeglądając inspiracje w sieci, wielokrotnie zatrzymywałam się przy sypialniach, w których ściana za łóżkiem była czarna. My jednak nie możemy sobie pozwolić na takie rozwiązanie. Tak ciemny kolor przytłoczyłby pomieszczenie właśnie ze względu na długość ściany. Nie chcę zmniejszyć wizualnie tego pokoju, ale zostawiać wszystkie ściany białe też nie chcę.
I takim sposobem wybieramy ten jeden z trzydziestu różnych odcieni :) 


Zostawiam Was z kilkoma inspiracjami, które mnie zachwyciły. Wszystkie pochodzą z pinterest.com.












Jeśli podobają się Wam powyższe zdjęcia, odsyłam Was do wcześniejszego posta z sypialnianymi inspiracjami.

Pozdrawiam Was!
Ola