poniedziałek, 27 października 2014

Wracam!

Postanowiłam przezwyciężyć jesienną chandrę. Tym bardziej, że przecież jesień lubię. Pięknie jest teraz za oknem. Umilam więc sobie czas herbatą z miodem, pomarańczą i cynamonem. I postanowiłam...
Wracam do dziergania! Po kilku miesiącach przerwy kupiłam włóczkę i skończę wreszcie ten pled :)
W końcu zima się zbliża, przyda się na chłodniejsze dni.

A tutaj jeden z moich dzielnych towarzyszy. W sumie to chyba raczej przychodzi po coś słodkiego... 
Albo poskubać gałązki wrzosa. Kilka ujęć specjalnie dla Was :)

















Czerwona taca to prezent, za który serdecznie dziękujemy :) 
Znajdziecie taką w Home & You.

Pięknego jesiennego tygodnia życzę!

Ola

piątek, 24 października 2014

Wieszaki Muuto Dots

Dzisiaj parę słów o przedpokoju.
Często jest pomijany w naszych planach aranżacyjnych, a to przecież on jest wizytówką domu.
Powszechnie wiadome jest, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Czasami wystarczy przekroczyć próg mieszkania, aby ocenić w jakim stylu jest urządzone, czy jest przytulne, czy raczej zimne i surowe. 

Już nie mogę się doczekać, kiedy nasz przedpokój (jak i reszta mieszkania) zdobędzie wizerunek, jaki sobie wymarzyłam. Na razie jest surowo i "mało ciekawie". Ale na wszystko przyjdzie odpowiednia pora. 
Kiedyś natknęłam się na interesujące inspiracje z drewnianymi wieszakami w roli głównej.
Poszperałam trochę i znalazłam podobne. Nazywają się Muuto Dots. Zachwyciły mnie :) 
Popatrzcie na te aranżacje...










Chętnie sprawiłabym sobie takie wieszaki. Nawet je znalazłam, o tutaj, ale cena skutecznie mnie odstraszyła :) Co najmniej pięciokrotnie przewyższa kwotę, jaką chciałabym przeznaczyć na tego typu dodatek.
Właściwie, to chętniej widziałabym u nas mniejsze wieszaczki, na przykład takie, jak na poniższym zdjęciu.
Może ktoś z Was natknął się na podobne i mógły doradzić, gdzie mogę ich szukać? Będę wdzięczna za pomoc.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest.


Słonecznego weekendu życzę!

Ola

poniedziałek, 20 października 2014

Pomysł na jadalnię

Podczas tegorocznej imprezy Gdynia Design Days brałam udział w warsztatach na temat renowacji mebli..
W ramach ćwiczeń kilkoro uczestników podjęło się nadania nowego wcielenia starym krzesłom znalezionym
na gdyńskich wystawkach. Tego typu praca zdecydowanie nie należy do łatwych, o czym sama miałam okazję
się przekonać podczas odnawiania tego stołka.
Kiedy jednak natknęłam się na te zdjęcia, od razu zrozumiałam, że prawdziwe piękno nie tkwi w jednym,
ale w kilku krzesłach, tworzących zgrany zespół. 
Kto powiedział, że wszystkie siedziska przy stole muszą pochodzić z jednego kompletu? Im więcej różnych krzeseł, tym ciekawiej. Mogą być tego samego koloru, ale różnić się kształtem. Mogą mieć zbliżone odcienie lub dosłownie krzyczeć kolorami, każdy innym. Ważne, żeby miały ten jeden wspólny czynnik, wszystkie muszą pasować do wnętrza, w którym się znajdują. Delektujcie się więc tymi pięknymi obrazami... A potem dajcie znać, jak Wasze wrażenia!













Jak Wam się podoba taka propozycja urządzenia kącika jadalnego?
Macie jakieś krzesła, które czekają w piwnicy na swoje lepsze dni? :)

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest.

Trzymajcie się ciepło!