sobota, 21 lutego 2015

Apetyczne mieszkanie

Mam dzisiaj dla Was baaaardzo apetyczne mieszkanko. Zachwyca mnie w nim zarówno niesamowite połączenie kolorów, jak i praktyczne rozwiązania, które wprowadzono do tego wnętrza. Na 40 m.kw. zmieszczono przestronną kuchnię z kątem jadalnym, przyjemną strefę wypoczynkową, minisypialnię, część przeznaczoną do pracy,
łazienkę i kąt pełniący funkcję pralni. Ale po kolei....

Na początek część dzienna. Zgrabna sofa idealnie współgra z niewielkim stolikiem kawowym. Całość została "dopieszczona" pastelowymi dodatkami i pasiastym dywanem. Zwróćcie, proszę, uwagę na ściankę oddzielającą salon od sypialni. Bardzo sprytnie schowano w niej szafki i schowek na dodatkową pościel.
Uwielbiam takie praktyczne podejście do wnętrz. Dzięki temu w mieszkaniu panuje ład i porządek.
Dodatkowa pojemna szafa znajduje się w korytarzu. Możecie to zobaczyć na planie na ostatnim zdjęciu.




W części sypialnej oprócz dużego łóżka znalazło się również biurko z miejscem do pracy dla dwóch osób.
Przy okazji widzimy niezwykle efektowne krzesła. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy są wygodne?
Da się na nich usiedzieć dłużej niż 5 minut? 



W kuchni na szczególną uwagę zasługują fronty szafek w dwóch kolorach, geometryczny wzór na ścianie i uchwyty w odcieniu miedzi (podobnie, jak lampy nad biurkiem i osłonka doniczki na stole). Całość, moim zdaniem,
prezentuje się bardzo ciekawie. O krzesłach i stole nie muszę mówić, wiecie, że je uwielbiam! :)
Warto jednak przyjrzeć się czarnej ścianie, która jest tłem do przechowywania oraz ekspozycji przypraw i ziół.
Jest to rozwiązanie nie tylko praktyczne, ale i bardzo efektowne...




Z kuchni wychodzi się na klimatyczny, zabudowany balkonik. Zwróćcie uwagę na oświetlenie i żółte ramy okien. Pasują tu idealnie!



Na koniec jeszcze łazienka i mini-pralnia. Prawda, że praktyczna? 





Nie mogę nie wspomnieć o doborze kolorów. Całe mieszkanie utrzymane jest w jasnych barwach.
Dużo tu odcieni naturalnego drewna, nie brakuje również szarości. Na podłodze piękne deski.
Całość uzupełniono dodatkami w świeżych odcieniach, dzięki czemu mieszkanie nabrało klimatu i oryginalnego charakteru. Zdecydowanie lubię ostatnio te kolory! 

Rozpisałam się trochę, ale myślę, że to wnętrze zasługuje na szczególną uwagę. Polubiliście je tak samo, jak ja? :)

Ola 

Źródło zdjęć: planete-deco.

poniedziałek, 16 lutego 2015

B&W plakaty DIY

Są kolejne... Tym razem w wersji black & white. Nie geometryczne, a owocowe.
Trochę się zastanawiałam nad motywem na kolejnych plakatach, które planowałam zrobić.
Z pomocą przyszła mi Marta ze swoim owocowym DIY. Nie dość, że podsunęła ciekawy pomysł,
to jeszcze pozwoliła zgapić :) Marta, wielkie dzięki!


Te plakaty są trochę inne, bo nie malowane, a wyklejane.
O ile z jabłkiem uwinęłam się dosłownie w 10 minut, to wycinanie trójkątów na gruszkę trochę mi zajęło.
Kleiłam je taśmą dwustronną, ale jeśli chcesz zrobić podobne, to aby zaoszczędzić czas, możesz je po prostu namalować. Ja jednak nie żałuję tych dwóch godzinek, bo plakaty wyszły naprawdę niczego sobie. 
A biorąc pod uwagę moją wrodzoną skromność, możecie być pewni, że sobie nie słodzę :) 
Naprawdę podoba mi się ta gruszka!

Przy okazji doszła jeszcze "2", też wycinana i naklejana. Zostawiam Was z tymi pozytywnymi obrazami... Enjoy!






Wiosennie się zrobiło...
Będzie mi miło, jeśli zostawicie po sobie ślad, komentując pod tym postem :)

Pięknego tygodnia,
Ola

środa, 11 lutego 2015

Marokańskie poduszki i plakaty DIY



Mam ostatnio ochotę na marokańskie wzory. Dość długo się im opierałam, ale wreszcie i mnie ogarnął ten szał :) Kiedy więc zobaczyłam cudne poduchy u Ali, prędko popędziłam do Pepco. 
Tak, tak... kupiłam je w Pepco za całe 15 zł! Mnie się podobają bardzo...


Ciekawy, geometryczny wzór pojawił się też na plakatach, które stworzyłam niedawno. Jakoś nie mogłam znaleźć niczego ciekawego w sklepach, więc postawiłam na DIY. Zajęło mi to trochę czasu, ale, moim zdaniem, warto było. Gdybyście chcieli wykonać takie sami, poniżej pokazuję, jak je zrobiłam.
Tiulowe pompony i serce z korali to też wynik moich poczynań :) 



Do wykonania plakatu wystarczą dwie kartki bloku technicznego formatu A3, ołówek, linijka, skalpel lub mały nożyk z łamanym ostrzem do wycinania szablonu, oraz oczywiście farby. Potrzebujecie jeszcze czegoś, co pomoże Wam narysować koła. Ja posłużyłam się taśmą klejącą, jak zobaczycie niżej, ale cyrkiel też będzie dobry (może nawet lepszy - mój się akurat zepsuł, więc trzeba było radzić sobie inaczej). Zarezerwujcie sobie też wolny wieczór, bo trochę jest tego wycinania. No chyba, że postawicie na łatwiejszy wzór, jakieś trójkąty czy krzyżyki, co tylko chcecie. Na pewno będzie ładnie :)
Tworzymy szablon, jak widać na poniższych zdjęciach.




Gotowy szablon przykładamy do kartki brystolu. Można go delikatnie przykleić taśmą w kilku miejscach. Dzięki temu nie musimy się obawiać, że przypadkiem przesuniemy szablon. Teraz już możemy się zabrać za wypełnianie farbą wyciętych fragmentów kół. Pamiętajcie, że idealnie nie będzie i być nie musi. To w końcu DIY, każdy plakat będzie niedoskonały i niepowtarzalny :)

Kochani, czekam na Wasze komentarze. Ciekawa jestem, co o tym sądzicie.


Gorące pozdrowienia!
Ola

PS. Plakat miał mieć kolor mięty, ale pierwszy wyszedł turkusowy, dlatego są dwa :)

niedziela, 8 lutego 2015

Czuję miętę...

Oj, czuję ją strasznie! Chodzi za mną od kilku dni... 
I zdecydowanie nie chodzi tu o tę prawdziwą, choć miętową herbatą też nie pogardzę :) 
Jasne, że mam na myśli kolor, ten niezwykle świeży i optymistyczny odcień zieleni... A właściwie zieleń pomieszana z błękitem i rozjaśniona duuuużą ilością bieli. 
No przyznajcie, że Wam też miętowy kojarzy się z wiosną :) 

Przeglądam więc te miętowe inspiracje i wzdycham do cudnych krzeseł i taboretów, 
ślicznych pledów i poduszek, szklanek, kubeczków i butelek, a nawet do miętowych mebli i ścian! 
Spokojnie, tyle odwagi nie mam, żeby od razu cały pokój na zielono malować :) Ale kilka nowych drobiazgów już gości w naszym M. Wypatrujcie więc czujnie, niedługo je pokażę :) 

A dzisiaj mam dla Was kilka przyjemnych dla oka obrazków znalezionych na Pinterest. Przyjemnego podglądania!








I jak? Czujecie ją? :)

Ola