poniedziałek, 13 kwietnia 2015

A może witryna?

Mamy takie miejsce w salonie, gdzie nie da się niczego sensownego postawić. Na środku długiej ściany wisi kaloryfer (kto to wymyślił?!) i, rzecz jasna, nie da się go przesunąć nigdzie indziej. Jest więc problem, co postawić po obu jego stronach? Myślałam, kombinowałam i chyba wymyśliłam... A może witryna? 
W sumie, dlaczego nie? Wyszukałam na Pinterest kilka smakowitych inspiracji. 


Ogólnie rzecz biorąc, jestem za chowaniem wszystkiego do pojemnych szaf. Ale witryna to co innego...
Można w niej wyeksponować te ładniejsze przedmioty, którymi warto cieszyć oczy na co dzień.
A przy okazji są za szybą, więc tak szybko się nie kurzą. Możesz w niej przechowywać nie tylko piękne naczynia 
i ciekawe dekoracje, ale również książki, kolorowe tekstylia, okrągłe, wełniane moteczki, czy nawet akcesoria łazienkowe ( no, może nie w salonie) :) 












Szukałam tych białych, czarnych i szarych, ale w oko wpadło mi również kilka kolorowych. 
A już najbardziej zakochałam się w tej delikatnie miętowej...






Od pewnego czasu przeglądam więc strony internetowe w poszukiwaniu tej idealnej witryny. Może być nowa, może też mieć już jakąś swoją historię... Może być biała, czarna lub w kolorze... Pewnie, kiedy trafię na tę jedyną, wszystko będzie już jasne.

Pod koniec tygodnia pojawię się tutaj z kolejnym postem, na który serdecznie Was zapraszam. 
Będzie coś ładnego z szarej i malinowej włóczki. Mniam... :)

Pozdrawiam Was w ten chłodny dzień!

Ola

2 komentarze:

  1. Cudowne witryny, w tak różnych stylach, a od każdej trudno oderwać wzrok. Są przepiękne... wszystkie :)
    Świetny pomysł, zaprosić jedną z nich do domku i wyeksponować swoje ulubione skorupki, czy inne zbiory :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten sam problem. Na ścianie grzejnik :/ i miałam ten sam pomysł, ale witryny dostępne w sklepach są brzydkie, albo udziwnione, chciałam prostą, czarną, ale tak ciężko znaleźć. Narzeczony już się złości, chce żebym kupiła tą co mu się podoba, a ona mi w ogóle nie w smak... Udało Ci się znaleźć coś ładnego?

    OdpowiedzUsuń