poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Wyzwanie Minimalistki - podsumowanie


Wiem, ten wpis miał się pojawić jakiś miesiąc temu. Dla tych, którzy zdążyli już zapomnieć, czym jest Wyzwanie Minimalistki, proponuję zajrzeć tutaj lub do Kasi z bloga Simplicite.

Czas więc na podsumowanie! 

Wyzwanie Minimalistki to świetny projekt! Pomógł mi uporządkować wiele spraw, które od dawna czekały na realizację. Niestety, nie udało mi się zmieścić z realizacją zadań w planowanym czasie 21 dni. Co więcej, nadal kilka spraw czeka na odpowiedni moment. Z racji, że dziś ostatni dzień wakacji, a ja od dawna chcę się z Wami podzielić efektem pracy, postanowiłam nie czekać już dłużej.

UWAGA! Dla większości z Was owo podsumowanie może się wydać mało interesujące, dla mnie jednak jest pewnego rodzaju "rachunkiem sumienia", takim spisem spraw załatwionych (hurra!!!) oraz tych, które nadal czekają na swój moment.

Oto lista zadań, które udało mi się zrealizować w ramach Wyzwania Minimalistki:

1. Zrób wirtualne porządki na Facebook'u - Wypisałam się z grup, które mnie już nie interesują oraz "odlubiłam" strony, których nie mam już ochoty obserwować.
2. Zrób coś dobrego dla innych - Od dawna chodziła mi po głowie pewna forma pomocy. Liczę, że będę ją realizować regularnie. 
3. Zadbaj o inbox zero choć raz w tygodniu ((najlepiej w piątek) - Wyczyściłam całą skrzynkę mailową, nie udaje mi się sprzątać jej co tydzień, ale jak na razie panuje w niej porządek :)
4. Uporządkuj szuflady z bielizną i piżamami - Idealne zadanie, wykonane przy okazji projektu IKEA Hackers
5. Uporządkuj "papiery" (listy z banku, rachunki, faktury itp.) - Uff... To było najtrudniejsze zadanie, ponieważ przekształciło się w duuużo większy orzech do zgryzienia. "Uporządkuj papiery" w moim przypadku oznaczało odgruzowanie jednego z naszych pokoi, w którym, niestety, od czasu przeprowadzki nadal zalegały stosy kartonów, a w nich: wszelkiej maści makulatura, książki, przybory biurowe, pamiątki, narzędzia i wiele innych drobiazgów. Realizacja zadania zajęła mi jakiś tydzień!!! W jej wyniku część rzeczy powędrowała na półki, część do piwnicy, ale sporo też wylądowało w śmietniku. I wiecie co? Teraz całkiem przyjemnie jest przebywać w tym pokoju :) 
6. Zaplanuj kompleksowy przegląd zdrowotny (i wykonaj krok po kroku) - Kasiu, dziękuję za to zadanie, strasznie długo odwlekałam tę kwestię.
7. Zrób porządek z gazetami - Patrz punkt 5.
8. Zrób coś nowego - Trochę tego było, np. upiekłam chleb i pierwszą w swoim życiu drożdżówkę :)) 
9. Zrób porządek w lodówce - Nie lubię tego robić :/
10. Załóż przepiśnik - Udało się. Wreszcie...
11. Wprowadź "capsule wardrobe" do... kuchni ;). Zaplanuj konkretne menu na letnie tygodnie - Czas letni nie sprzyjał temu zadaniu, ale na pierwszy tydzień września już udało mi się zaplanować menu. Zamierzałam wprowadzić ten nawyk w życie już kilka miesięcy temu. Może tym razem się uda.
12. Wyczyść tablet (usuń nieużywane aplikacje itp.) - Zadanie okazało się niezwykle łatwe, wykonał je za mnie jakiś czas temu mąż :) Dziękuję!
13. Pozbądź się jednej rzeczy, do której masz sentymentalny stosunek - Po przemyśleniu postanowiłam na razie nie wykonywać tego zadania. Kiedyś wyrzuciłam coś, co darzyłam sentymentem i w tym samym momencie tego pożałowałam. Mamy dużą piwnicę, wolę zamknąć tego typu rzeczy w kartonie i schować gdzieś głęboko...
14. Przygotuj roczny kalendarz z wszelkimi ważnymi datami (online lub offline) - Okazało się, że online już jest, ale chętnie przygotuję też papierowy przy okazji następnej edycji Wyzwania Minimalistki.

15. Jedną pozycję tej listy zostawiłam pustą do uzupełnienia w trakcie trwania wyzwania. Zastanawiałam się, co jeszcze tak bardzo mnie uwiera i teraz już wiem. Wprowadzam do siebie projekt Szafa Minimalistki. Na czym polega, również możecie zobaczyć na blogu Sipmlicite.

Zadania, które nadal czekają na realizację:

16. Wyczyść swój telefon (usuń nieużywane aplikacje, kontakty itp)
17. Wykonaj ćwiczenie optymizmu (raz lub regularnie przez czas trwania wyzwania)
18. Oczyść komputerowy dysk ze wszelkich plikowych śmieci
19. Zrób jedną rzecz, którą zawsze odkładasz na później
20. Wykonaj ćwiczenie wdzięczności
21. Wyczyść "spamową" skrzynkę. Wypisz się z niechcianych newsletterów

Jak widzicie, wyzwanie wcale nie okazało się łatwe do wykonania. Mimo, iż ciągle jeszcze zostało parę punktów 
do odhaczenia, jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na udział. Wokół mnie i we mnie jest tak jakby lżej, czyściej i przyjemniej :) A dla takiego uczucia warto o lekki wysiłek!


2 komentarze:

  1. Ja przepraszam, że nie na temat... ale mam takiego samego kota!!! Kotkę znaczy się;) No wypisz wymaluj mój sierściuch:)
    A wracając do postu, to przeczytałam i stwierdzam, że nie podejmując wyzwania kilka punktów też mam odhaczone:D Tylko z tym sprzątaniem lodówki... och nie lubię!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś myślałam, że czarnobiałe koty są strasznie pospolite, a dziś uważam, że są niesamowicie urodziwe. Patrzę na niego z niezmiennym zachwytem... Jest dużym, dostojnym kocurkiem. Ciekawe tylko, czy Twoja kotka jest takim samym urwisem, jak Laufer. Dziś na przykład przyłapałam go na wypadaniu mojego obiadu... Taki łobuz... :)

      Usuń